Oto,jak to
wszystko się zaczęło.
Naszą sąsiadką jest Nicole.Wredna
wiedźma z zachodu.Odkąd wprowadziłyśmy się do naszego mieszkania dokuczała
nam.Ta flądra była wszędzie tam, gdzie my.Na każdej imprezie, na każdej
uroczystości.WSZĘDZIE.Pewnego dnia miałyśmy dosyć jej żądów i postanowiłyśmy
się na niej zemścić.Mówią,że zemsta jest słodka.Bo jest,dopóki nie otworzysz
puszki Pandory.
To
jest nasza ZEMSTA
Szykowałyśmy się własnie na kolejną
wielką imprezę.Wiedziałyśmy ,że Nicole też tam będzie.Chciałyśmy zrobić
najprostszą rzecz na świecie.A mianowicie :numer z klejem.Zawsze
niezawodny.
-Perrie!Zaraz się
spóźnimy-krzyknęłam.
-Już schodzę!-odkrzyknęła i zeszła po
schodach z gracją.
-Gdzie klej?-zapytałam.
-Ja mam –odpowiedziała Leigh Anne.
-Gotowe na zemstę?!-krzyknęła
Jesy.
-Gotowe!-odkrzyknęłyśmy chórem.
Po zamknięciu domu pokierowałyśmy się do
limuzyny.Gdy dotarłyśmy na miejsce wyszłyśmy z samochodu i uśmiechnęłyśmy się
do paparazzich.Kiedy stwierdziłyśmy,że dość już zdjęć ,weszłyśmy do środka.Obok
nas przeszedł obiekt naszej zemsty.Pokierowałyśmy się do sali, w której Nicole
miała promować nowy krem.Oczywiście nie mogło tam zabraknąć dwóch
krzeseł.Wylałyśmy klej do tego z napisem ,,Nicole".Teraz tylko wystarczyło
nasłuchiwać krzyków.Poszłyśmy się napić , usiadłyśmy na kanapie i
rozmawiałyśmy.Niedługo niestety.Ten błogi stan przerwały krzyki Nicole.
-To wy! To wszystko wasza wina
!-krzyknęła .Miałam ochotę płakać ze śmiechu.
-Jade! To nie jest
śmieszne!-pisnęła.
Gdy wyszła z pomieszczenia wszyscy
dookoła tarzali się ze śmiechu ,a my przybiłyśmy sobie żółwiki.Po problemie.Ta
małpa nie będzie nas więcej dręczyć.
Poczułyśmy się trochę zmęczone,więc
postanowiłyśmy pojechać do domu.Gdy wyszłyśmy z limuzyny nie przestałyśmy się
śmiać.
-Widziałyście jej minę?-zapytała
Jesy.
Perrie zrobiła minę Nicole i wtedy
wybuchłyśmy gromkim śmiechem.
-Było warto-westchnęłam.
Przekręciłam kluczyki w drzwiach,gdy
zapaliłam światło wszystkie stanęłyśmy jak wryte.
Mieszkanie było mocno poniszczone.Kanapa
leżała do góry nogami,szklany stolik potłuczony, a na ścianie ktoś napisał
czerwoną szminką:TO DOPIERO POCZĄTEK , SUKI .
Wiedziałyśmy kto to zrobił.To była
Nicole.Odpłaciła się za sprawę z klejem.To już była przesada.My posmarowałyśmy
jej siedzenie klejem,a ona zrobiła nam napad na mieszkanie? Przecież miała się
odczepić.Jak widać dla niej nie ma czegoś takiego jak przegrana.Zawsze ,musi
być na pierwszym miejscu.
-Bitwa się skończyła.Teraz wybuchła
wojna-powiedziała Jesy zdecydowanym tonem.I miała rację.
Hej!:D Proszę pozostaw po sobie komentarz,dzięki temu mam świadomość ,że ktoś to czyta , a zarazem jest to dla mnie ogromna motywacja♥






