niedziela, 27 kwietnia 2014

Prolog

                    Oto,jak to wszystko się zaczęło.
Naszą sąsiadką jest Nicole.Wredna wiedźma z zachodu.Odkąd wprowadziłyśmy się do naszego mieszkania dokuczała nam.Ta flądra była wszędzie tam, gdzie my.Na każdej imprezie, na każdej uroczystości.WSZĘDZIE.Pewnego dnia miałyśmy dosyć jej żądów i postanowiłyśmy się na niej zemścić.Mówią,że zemsta jest słodka.Bo jest,dopóki nie otworzysz puszki Pandory.  

         To jest nasza ZEMSTA  
Szykowałyśmy się własnie na kolejną wielką imprezę.Wiedziałyśmy ,że Nicole też tam będzie.Chciałyśmy zrobić najprostszą rzecz na świecie.A mianowicie :numer z klejem.Zawsze niezawodny. 
-Perrie!Zaraz się spóźnimy-krzyknęłam. 
-Już schodzę!-odkrzyknęła i zeszła po schodach z gracją. 
-Gdzie klej?-zapytałam. 
-Ja mam –odpowiedziała Leigh Anne. 
-Gotowe na zemstę?!-krzyknęła Jesy. 
-Gotowe!-odkrzyknęłyśmy chórem. 
Po zamknięciu domu pokierowałyśmy się do limuzyny.Gdy dotarłyśmy na miejsce wyszłyśmy z samochodu i uśmiechnęłyśmy się do paparazzich.Kiedy stwierdziłyśmy,że dość już zdjęć ,weszłyśmy do środka.Obok nas przeszedł obiekt naszej zemsty.Pokierowałyśmy się do sali, w której Nicole miała promować nowy krem.Oczywiście nie mogło tam zabraknąć dwóch krzeseł.Wylałyśmy klej do tego z napisem ,,Nicole".Teraz tylko wystarczyło nasłuchiwać krzyków.Poszłyśmy się napić , usiadłyśmy na kanapie i rozmawiałyśmy.Niedługo niestety.Ten błogi stan przerwały krzyki Nicole. 
-To wy! To wszystko wasza wina !-krzyknęła .Miałam ochotę płakać ze śmiechu. 
-Jade! To nie jest śmieszne!-pisnęła. 
Gdy wyszła z pomieszczenia wszyscy dookoła tarzali się ze śmiechu ,a my przybiłyśmy sobie żółwiki.Po problemie.Ta małpa nie będzie nas więcej dręczyć. 
Poczułyśmy się trochę zmęczone,więc postanowiłyśmy pojechać do domu.Gdy wyszłyśmy z limuzyny nie przestałyśmy się śmiać. 
-Widziałyście jej minę?-zapytała Jesy. 
Perrie zrobiła minę Nicole i wtedy wybuchłyśmy gromkim śmiechem. 
-Było warto-westchnęłam. 
Przekręciłam kluczyki w drzwiach,gdy zapaliłam światło wszystkie stanęłyśmy jak wryte. 
Mieszkanie było mocno poniszczone.Kanapa leżała do góry nogami,szklany stolik potłuczony, a na ścianie ktoś napisał czerwoną szminką:TO DOPIERO POCZĄTEK , SUKI . 
Wiedziałyśmy kto to zrobił.To była Nicole.Odpłaciła się za sprawę z klejem.To już była przesada.My posmarowałyśmy jej siedzenie klejem,a ona zrobiła nam napad na mieszkanie? Przecież miała się odczepić.Jak widać dla niej nie ma czegoś takiego jak przegrana.Zawsze ,musi być na pierwszym miejscu. 
-Bitwa się skończyła.Teraz wybuchła wojna-powiedziała Jesy zdecydowanym tonem.I miała rację. 
 _________________________________________________________ 
Hej!:D Proszę pozostaw po sobie komentarz,dzięki temu mam świadomość ,że ktoś to czyta  , a zarazem jest to dla mnie ogromna motywacja♥  

7 komentarzy:

  1. heyo natka :D wraz z klaudia przeczytałyśmy z chęcia rozdział :D i bardzo nam się podoba Polecimy go naszym znajomym :D !

    OdpowiedzUsuń
  2. wow bardzo ciekawie się zaczyna :D czekam na więcej !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej :> Ślicznie piszesz życzę powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow :D I think that you have soo much sweet blogspot :] I hope that you have in the future more watchers :D maybe you must promote your self / your blog I realy enjoy because i can see this prolog :D See you soon :] Grube und kusse deine Cristian

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, bardzo fajnie piszesz :) myślę, że będę tu wchodzić częściej. Życzę dużo dużo weny! Osobiście lubię Little Mix, są na prawdę cudowne. Masz ich ulubioną piosenkę? ^^ Jeśli tak to jaką? Moja to "little me" i "wings".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam swojej ulubionej , kocham wszystkie <3

      Usuń